Dlaczego i po co.

Najlepsze, najgłębsze i najistotniejsze rozmowy przeprowadza się w nocy. Gdy jest ciemno, cicho i wszyscy wokół śpią.
O czym rozmawiamy?
O relacjach z ludźmi (w szczególności z mężczyznami), o Panu Bogu, a odkrywaniu swojego ja (a zwłaszcza kobiecości),
o gotowaniu, szyciu, pomysłach na życie.
Już czwarta...idziemy spać? Idziemy, idziemy... Ale wiesz, co? Tak sobie myślę, że...

piątek, 18 listopada 2016

pompejanka raz jeszcze

Raz w roku, mniej więcej końcem grudnia/początkiem stycznia siadam i spisuję sobie długofalowe plany na kolejny rok. W tym roku znalazło się tam "pompejanka raz jeszcze". 
I byłabym zapomniała!
Na szczęście o. Szustak postanowił namówić większą ilość wiernych do tejże modlitwy. Więc zdążę ten plan na rok 2016 zrealizować.
Który to raz odmawiam Nowennę Pompejańską? Trzeci? Czwarty? Sama nie wiem... chyba czwarty już. 
Za każdym razem okrywam coś nowego. Za każdym razem w innym momencie jest ona dla mnie bardzo trudna. Zawsze przynosi owoce, niekoniecznie takie jakich bym oczekiwała (może na koniec mojego ziemskiego życia będę mogła powiedzieć, że wszystkie ostatecznie dały oczekiwany efekt, na razie tego nie wiem).
Tym razem jest w jakiś sposób łatwiej, bo filmiki motywujące z Langusty na palmie dają poczucie, że nie jestem sama. Oglądam je w pracy (nie tylko ja). Poza tym dużo ludzi wokół również tym razem też się modli w tym samym czasie. Odpytujemy się wieczorem: Zdążyłaś? Jeszcze jeden różaniec muszę zmówić... Poza tym spotykam mężczyzn w tramwajach/autobusach, którzy nie kryją się z różańcem. Oh, żadnej kobiety nie widziałam modlącej się tak żeby było widać. A w ostatnim czasie tylu mężczyzn! Sama nie mam takiej odwagi, żeby różaniec w tramwaju/autobusie z kieszeni wyciągnąć... Na spacerze to jeszcze, ale nie w zamkniętym pomieszczeniu! Udało mi się za to spaść
 z roweru w zamyśleniu nad nawiedzeniem św. Elżbiety.
Modlisz się razem z nami? 
Jeśli się tak, to życzę Ci wytrwałości i owoców. Jeśli jeszcze nie, to poszukaj w internecie więcej informacji i spróbuj! Myślę, że potem naturalną koleją rzeczy idzie druga i trzecia pompejanka. A myślę, że dużo ona daje.