Ostatnio jakiś dziwny mam czas, wiesz? Trochę depresyjny, a bo mało słońca było (już na szczęście jest), trochę zabiegany bo goście, goście, goście, praca, sprzątanie, goście i ciągle coś się dzieje...
I w tym wszystkim nagle ni stąd ni zowąd.
Dwa świadectwa. Na imprezie, ot zwykłej domówce. Dwa piękne świadectwa, o tym jak On działa. Nie że gdzieś u kogoś daleko. Ale tu, wśród nas.
Tak, było mi to bardzo potrzebne. Teraz to widzę, bardzo dokładnie. Że były one dla mnie (też). I to, że tam trafiłam, to nie był przypadek. I to, że tak strasznie się bałam tam iść jest teraz dla mnie zupełnie zrozumiałe.
Bo przecież. Jestem Księżniczką. I nie wiem jak mogłam zapomnieć i nie wiem jak mogłam Go stracić z oczu i znowu chodzić po omacku i szukać nie wiadomo kogo/czego...
I teraz widzę, choć ciągle nie dokładnie, nad czym powinnam siąść i przemyśleć i nad czym powinnam pracować.
Oj, dobry to był weekend, oj mam za kogo dziękować dziś naszemu Tacie.
Oby i na Twej drodze stawali tacy ludzie!
Dlaczego i po co.
Najlepsze, najgłębsze i najistotniejsze rozmowy przeprowadza się w nocy. Gdy jest ciemno, cicho i wszyscy wokół śpią.
O czym rozmawiamy?
O relacjach z ludźmi (w szczególności z mężczyznami), o Panu Bogu, a odkrywaniu swojego ja (a zwłaszcza kobiecości),
o gotowaniu, szyciu, pomysłach na życie.
Już czwarta...idziemy spać? Idziemy, idziemy... Ale wiesz, co? Tak sobie myślę, że...
niedziela, 15 lutego 2015
poniedziałek, 2 lutego 2015
moje miejsce.
Trafiłam ostatnio do kościoła parafialnego, na Mszę studencką. Oburzyło mnie niezmiernie, że jest szybko, że nie ma kazania i że w ogóle mało studentów jest.
Później się okazało, że to pierwsza niedziela miesiąca i że jest adoracja. A poza tym może jest po sesji i nie ma studentów?
Nie wiem.
Wiem za to jedno. Tyle razy narzekamy na nasze parafie, tyle razy narzekamy na nasze wspólnoty. Może warto zacząć działać i coś w nich zmieniać?
Tym samym odkryłam bardzo ciekawe rzeczy dziejące się tuż za płotem. Ah, gdyby człowiek potrafił korzystać z Internetu :)
I wiesz, jak wydawało się, że nic nie ma, to mi się chciało, a jak się okazuje, że działają to mi się już nie chce. "Bo pewnie będzie niefajnie i to nie dla mnie". Czasem w naszych chce-nie chce tak widać złego, że aż ręce opadają!
A dziś mam pierwszy dzień od dawna(=tygodnia) kiedy nie wracam z pracy i idę od razu spać. Więc czas na przemyślenia, plany na najbliższy miesiąc i działanie.
Ładne wczoraj było drugie czytanie i ładny jest komentarz tu. Polecam ja :)
Później się okazało, że to pierwsza niedziela miesiąca i że jest adoracja. A poza tym może jest po sesji i nie ma studentów?
Nie wiem.
Wiem za to jedno. Tyle razy narzekamy na nasze parafie, tyle razy narzekamy na nasze wspólnoty. Może warto zacząć działać i coś w nich zmieniać?
Tym samym odkryłam bardzo ciekawe rzeczy dziejące się tuż za płotem. Ah, gdyby człowiek potrafił korzystać z Internetu :)
I wiesz, jak wydawało się, że nic nie ma, to mi się chciało, a jak się okazuje, że działają to mi się już nie chce. "Bo pewnie będzie niefajnie i to nie dla mnie". Czasem w naszych chce-nie chce tak widać złego, że aż ręce opadają!
A dziś mam pierwszy dzień od dawna(=tygodnia) kiedy nie wracam z pracy i idę od razu spać. Więc czas na przemyślenia, plany na najbliższy miesiąc i działanie.
Ładne wczoraj było drugie czytanie i ładny jest komentarz tu. Polecam ja :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)