W tym zastanawianiu obejrzałam filmik o. Mike'a:
Mówi tu wiele cennych rzeczy o modlitwie, poście i jałmużnej. Ta ostatnia jest dla mnie totalną zagadką, zawsze myśląc o tym widziałam siebie dającą datki na kuchnie dla ubogich albo noclegownie. I nigdy specjalnie nie myślałam o tym w poście. A ojciec Mike zwraca uwagę na fakt, że przecież nie musimy dawać pieniędzy. Możemy obdarowywać innych tym co tak cenne i czego wciąż za mało - czasem. I podaje przykład - codzienne pisanie dobrych słów, wyrazów wdzięczności czy miłości dla ważnych dla nas osób. Jak tylko to usłyszałam - wiedziałam, że TO TO. Genialne. Lista 40 imion na 40 dni. I każdego dnia mail lub sms z dobrym słowem. O tak. Więc do postanowień o trwaniu w ciszy dołączam i to, o obdarowywaniu ważnych dla mnie ludzi dobrymi słowami. Bo słowa mają moc.
A Ty, co postanawiasz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz