Dlaczego i po co.

Najlepsze, najgłębsze i najistotniejsze rozmowy przeprowadza się w nocy. Gdy jest ciemno, cicho i wszyscy wokół śpią.
O czym rozmawiamy?
O relacjach z ludźmi (w szczególności z mężczyznami), o Panu Bogu, a odkrywaniu swojego ja (a zwłaszcza kobiecości),
o gotowaniu, szyciu, pomysłach na życie.
Już czwarta...idziemy spać? Idziemy, idziemy... Ale wiesz, co? Tak sobie myślę, że...

piątek, 17 lutego 2017

Wielkopostne postanowienia.

Zaczęłam się już zastanawiać, co w tym roku postanowię w Wielkim Poście. Już kilka lat temu wyleczyłam się z niejedzenia słodyczy (bo przecież i tak chcę schudnąć) albo codziennych ćwiczeń, żeby wyrobić samodyscyplinę (i schudnąć). Jest dla mnie jasnym, że Post ma być czasem zbliżania się do Boga. Więc jeśli coś mnie od tego odciąga, to się tego pozbywam. Zostanę więc pewnie przy niewchodzeniu na fejsa. Ale co jeszcze? Codzienny różaniec/litania/koronka? Niesłuchanie muzyki i trwanie w ciszy? Codzienna Msza? A może.... coś, czego jeszcze nigdy nie robiłam?
W tym zastanawianiu obejrzałam filmik o. Mike'a:



Mówi tu wiele cennych rzeczy o modlitwie, poście i jałmużnej. Ta ostatnia jest dla mnie totalną zagadką, zawsze myśląc o tym widziałam siebie dającą datki na kuchnie dla ubogich albo noclegownie. I nigdy specjalnie nie myślałam o tym w poście. A ojciec Mike zwraca uwagę na fakt, że przecież nie musimy dawać pieniędzy. Możemy obdarowywać innych tym co tak cenne i czego wciąż za mało - czasem. I podaje przykład - codzienne pisanie dobrych słów, wyrazów wdzięczności czy miłości dla ważnych dla nas osób. Jak tylko to usłyszałam - wiedziałam, że TO TO. Genialne. Lista 40 imion na 40 dni. I każdego dnia mail lub sms z dobrym słowem. O tak. Więc do postanowień o trwaniu w ciszy dołączam i to, o obdarowywaniu ważnych dla mnie ludzi dobrymi słowami. Bo słowa mają moc.
A Ty, co postanawiasz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz