Dlaczego i po co.

Najlepsze, najgłębsze i najistotniejsze rozmowy przeprowadza się w nocy. Gdy jest ciemno, cicho i wszyscy wokół śpią.
O czym rozmawiamy?
O relacjach z ludźmi (w szczególności z mężczyznami), o Panu Bogu, a odkrywaniu swojego ja (a zwłaszcza kobiecości),
o gotowaniu, szyciu, pomysłach na życie.
Już czwarta...idziemy spać? Idziemy, idziemy... Ale wiesz, co? Tak sobie myślę, że...

środa, 14 maja 2014

wdzięczności.

Słyszysz jak pada? Ma tak padać najbliższy tydzień... może Wisła znów wyleje? Nie mam butów na taką pogodę, może to i lepiej, posiedzę w domu i zrobię co zrobione ma być.
Dziś, nocą, mam takie wdzięczności. Za ludzi. Do Ojca. Za to, że ich postawił na mojej drodze. Za to, że mam komu opowiedzieć o moich trudnych decyzjach, o tym co mnie boli i męczy. Albo o radościach.
I chociaż gdy słyszę ten deszcz, ciemno za oknem aż chce mi się płakać. To jednak przepełnia mnie wdzięczność i spokój.
Jest dobrze, choć pęd i dużo na głowie. Umocniona Duchem, chciałabym iść i głosić. A muszę to w normalny, codzienny sposób wpleść....
Więc na razie dziękuję. Za to, co jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz