Ostatnio nawet zatęskniło mi się za domem. Lubię wracać. Lubię się cieszyć obecnością mojej wspaniałej rodziny :) Zachwyca mnie dorastanie mojego młodszego rodzeństwa, dojrzałość ich słów i gestów. Jestem z nich dumna. Z tej ich różnorodności, talentów, poczucia humoru. Czasem wspominam stare czasy, kiedy nie było dnia bez bijatyki i kłótni, kiedy było wzajemne wykorzystywanie i kiedy nie było o czym gadać, kiedy każdy chował swoje sekrety....A im jesteśmy starsi, tym nasze rozmowy są bardziej wartościowe, szczere i cieszące. Wiadomo, kłótnie są, no bo gdzie ich nie ma? Ale tyle wspólnie spędzonych pięknych chwil mamy już na koncie! I rodzinne wakacje to dla nas nie przeżytek, ale fajna przygoda. Mimo, żeśmy starzy.
Nie wyobrażam sobie życia bez rodzeństwa. Bez dzielenia się tym co u nas słychać, bez wzajemnego uczenia się świata...Szalenie się cieszę, że mogę być blisko nich i patrzeć jak się rozwijają. Tyle szczęścia!
uśmiechnęłam się jak to przeczytałam :)
OdpowiedzUsuńwiesz, wystarczy że ktoś jeden z mojego Rodzeństwa wyjeżdża, to choć już nie mieszkamy razem, tęsknię. niesamowicie! :)