Już drugi raz mam w głowie przygotowanego posta... już drugi raz nie dam rady go przelać na papier... zapomniałam...
a miało być do myślenia. i jest. myślę, myślę intesywnie. nie przypomnę sobie!
i czuję się zmęczona. tym że ciemno jest szybko. że mokro. że smutno.
że trudno jest dziękować za każdy dzień.
w zapomnieniu łatwiej. byle się zająć byle nie myśleć. choroba dzisiejszego świata?
chyba następnym razem zacznę notować to co chcę przelać na literki....
Po dzisiejszym kazaniu zostały mi pytania. Też do Ciebie.
Czy dziękujesz Mu za to że stworzył Cię tak cudownie? Widzisz to? Że On pragnie jak najlepiej, pragnie Twego szczęścia?
Popatrz ile wokół nas dobra, ile dobrych ludzi mamy na swej drodze. A gdzie ich prowadzisz? Świadczysz im? Ja czasem nie umiem, nie mam siły.
Reszta pytań zapomniana.
A jak niedziela?
Leniwa. Spokojna. Odpoczynkowa. Wreszcie. Bo tydzień będzie jak zawsze - intensywny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz