Dlaczego i po co.

Najlepsze, najgłębsze i najistotniejsze rozmowy przeprowadza się w nocy. Gdy jest ciemno, cicho i wszyscy wokół śpią.
O czym rozmawiamy?
O relacjach z ludźmi (w szczególności z mężczyznami), o Panu Bogu, a odkrywaniu swojego ja (a zwłaszcza kobiecości),
o gotowaniu, szyciu, pomysłach na życie.
Już czwarta...idziemy spać? Idziemy, idziemy... Ale wiesz, co? Tak sobie myślę, że...

sobota, 26 sierpnia 2017

łowcy odpustów.

Gdy byłam mała, marzyłam żeby zostać łowcą burz. Gdzieś, kiedyś obejrzałam dokument (?) o łowcach burz w Ameryce. Gdy nadciągało takie zjawisko, pakowali się w samochód i kilometrami gonili błyskawice, żeby zrobić najlepsze zdjęcie. 
Nie pamiętam, czy bardziej zafascynowało mnie to, że rzucali wszystko aby spełniać swoją pasję (o ile coś takiego można do pasji zaliczyć), czy to że pchali się w coś tak groźnego, naturalnego i nie opanowanego przez człowieka. W każdym razie chciałam też taka być. 
Moje marzenie szybko odepchnęłam, bo żyję w Polsce, nie Ameryce, u nas nie ma takich samochodów, takich dróg i niezamieszkanych terenów. Choć dziś myślę, że pewnie też byłoby to możliwe, wtedy zostało totalnie usunięte z marzeń. Może nie ma co ryzykować swoim życiem? Choć w samochodzie najbezpieczniej, to jechać w środek burzy nie wydaje się logiczne.
Wiele lat później odkryłam w Kościele Katolickim odpusty. I nagle się okazało, że to nie tylko przy jakichś specjalnych okazjach ale na co dzień odpust można uzyskać. Jeden dziennie. Czyli... 365 w roku! Ile dusz czyśćcowych może pójść do nieba!
Jako Kościół Pielgrzymujący powinniśmy się do tego poczuwać.
Warunki: 1) spowiedź sakramentalna - tzn stan łaski uświęcającej i brak przywiązania do grzechu; 2) Komunia Święta; 3) Modlitwa w Intencjach Ojca Świętego - co miesiąc są inne, nie trzema ich znać, ale może warto?
Proste? Może i nie, ale do spełnienia.
Teraz za co odpust, taki z najprostszych?
Za:
  • Adorację Najświętszego Sakramentu trwającą przynajmniej pół godziny lub
  • Pobożną lekturę Pisma Świętego trwającą przynajmniej pół godziny lub
  • Pobożne odprawienie Drogi Krzyżowej lub
  • Wspólne odmówienie różańca w kościele, w kaplicy publicznej, w rodzinie, we wspólnocie zakonnej, w pobożnym stowarzyszeniu
Wydaje się bardzo łatwe. Myślę, że gorzej w życiu codziennym, dorosłym, rodzinnym, pracującym jest znaleźć się co dzień czas na Eucharystię. Ale od czego jest niedziela? Od świętowania! No więc po Eucharystii jeszcze wspólny różaniec.

Ale w czynnościach odpustowych jest też np.:
  • nawiedzenie cmentarza w 1 listopada i całą Oktawę (1 listopada większość z nas tam jest)
  • pobożne przyjęcie - choćby tylko przez radio - Błogosławieństwa Papieskiego udzielanego Miastu i Światu (oh, ile ja odpustów przepuściłam z niewiedzy! zawsze w niedzielę u Babci trafiałam właśnie na błogosławieństwo!)
  • pobożny udział w obrzędzie liturgicznym w Wielki Piątek i ucałowanie krzyża (nie lubię tego, stać w kolejce całować krzyż. tak jak całować relikwii. nie moja duchowość. a może warto?)
  • przystąpienie po raz pierwszy do Komunii św. lub udział w takiej pobożnej ceremonii (nikt mi nie powiedział!!!)
  • odmówienie w sposób uroczysty hymnu "Przed tak wielkim Sakramentem" w Wielki Czwartek (tylko trzeba pamiętać i mieć świadomość że to jako odpust jest!)
  • odnowienie przyrzeczeń chrztu św. w czasie nabożeństwa Wigilii Paschalnej lub w rocznicę swego chrztu (jak wyżej)
  • Pobożne odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego
Wybrałam te najprostsze. Reszty poszukajcie sami :)
Do dzieła Kościele Pielgrzymujący!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz