Dlaczego i po co.

Najlepsze, najgłębsze i najistotniejsze rozmowy przeprowadza się w nocy. Gdy jest ciemno, cicho i wszyscy wokół śpią.
O czym rozmawiamy?
O relacjach z ludźmi (w szczególności z mężczyznami), o Panu Bogu, a odkrywaniu swojego ja (a zwłaszcza kobiecości),
o gotowaniu, szyciu, pomysłach na życie.
Już czwarta...idziemy spać? Idziemy, idziemy... Ale wiesz, co? Tak sobie myślę, że...

piątek, 29 września 2017

no, co Ty?

Nie mogę się nadziwić, że to już się stało.
Że już można mi wytknąć "no, co Ty?!?! Snapa nie masz?".
No nie mam. No i nie potrafię obsługiwać. I co z tego?
Ostatnie kilka dni odkrywam Instagrama. Lepiej późno niż wcale. Ale jak to?, ja potrzebuję aplikacji żeby wrzucić tam zdjęcie? Muszę pytać młodszego rodzeństwa jak przesuwać zawartość, żeby nie klikać za dużo serduszek. Uczę się już nie tak szybko. Naprawdę?
Trudne to jest, przecież nie jestem dzieckiem internetów. Nie tak szybko pojawił się u mnie komputer i łącze internetowe w domu. I smartfona też mam stosunkowo niedawno, bo co to jest trzy lata. I może właśnie dlatego nie nadążam? Nie wiem.
Wiem natomiast, że jeśli chcę wyjść naprzeciw drugiemu człowiekowi, wejść w jakieś specjalistyczne środowisko albo pochwalić się czymś całemu światu, muszę zacząć nadążać za techniką internetową, muszę.
Więc się uczę. Za parę lat nów coś nowego się pojawi czego nie będę już łapać totalnie, a przecież jeszcze będę młoda...
Bycie z przełomu pokoleń Y/Z jest trudne. A może po prostu jestem tym Z i mam problem z łączeniem rzeczywistości wirtualnej z tą realną? Nie wiem. Może nie muszę się niczym dzielić z całym światem?
Pozostawię do przemyślenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz