Więc nasuwa mi się nieodstępujące ode mnie pytanie: kiedy poprosić o pomoc? Kiedy się przyznać, że już nie mogę? Kiedy powiedzieć, że potrzebuję wsparcia?
Jedno wiem na pewno. Nie należy czekać aż nie będzie się już dawało rady. Wiem, granica jest wąska. I dla każdego ten moment jest inny. Mówi się że dołek dłuższy niż dwa tygodnie jest już alarmujący. Zawsze można go sobie czymś przecież wytłumaczyć. A, bo zima, bo hormony, bo gorszy czas. Ile takiego gorszego czasu mieć można?
Jeśli widzisz, że rozmowa z najbliższymi nie pomaga, że przyjaciele nie wyrywają Cię z zamyślenia, że dalecy znajomi pytają czy naprawdę wszystko jest dobrze, zastanów się, czy nie warto poprosić o pomoc.
Podobno to nie jest tak, że (dorosłe) życie musi być okupywane takim wysiłkiem. A sam fakt pójścia na terapię świadczy o Twojej sile.
Otwartości na drugiego człowieka życzę Ci w tym dniu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz