Cisza.
Babki drożdżowe wysychają ozdobione lukrem. Pisanki mienią się kolorami, bukszpan pachnie i czekam aż rozwiną się żonkile.
Lubię ten spokój, że wszystko co roku jest tak samo, że wszystko o tej porze jest zrobione. Można w spokoju usiąść, zastanowić się, odetchnąć.
Myślę, że fajnie by było pójść usiąść przy grobie Pana. Ale to chyba nie moja rola, nie tym razem... W inny sposób przy Nim trwać.
Życzę Ci byś znalazła chwilę w świątecznych przygotowaniach żeby zatrzymać się i zastanowić nad tym co najważniejsze - że On umarł za Ciebie! Niech ta myśl dodaje sensu najbliższym dniom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz