Dlaczego i po co.

Najlepsze, najgłębsze i najistotniejsze rozmowy przeprowadza się w nocy. Gdy jest ciemno, cicho i wszyscy wokół śpią.
O czym rozmawiamy?
O relacjach z ludźmi (w szczególności z mężczyznami), o Panu Bogu, a odkrywaniu swojego ja (a zwłaszcza kobiecości),
o gotowaniu, szyciu, pomysłach na życie.
Już czwarta...idziemy spać? Idziemy, idziemy... Ale wiesz, co? Tak sobie myślę, że...

piątek, 27 czerwca 2014

kobiecy organizm mistrzem kamuflażu

Taką mam ostatnio obserwację, wiesz?
Że kobiety zdecydowanie bardziej potrafią ukrywać różne bóle, zmartwienia, niepokoje. Oczywiście do pewnej granicy :)
Stałam ostatnio umordowana, bolejąca i ledwie kontaktująca, z chłopakami i rozmawialiśmy. I coś tam zeszło na to co u mnie i ja mówię, że jestem wytyrana ostatnio, że sił nie mam, a oni zgodnym chórkiem: "Ale świetnie wyglądasz! Wcale nie wyglądasz jakbyś nie miała już sił!". Nie wiem, może powinnam to potraktować jako komplement, a może jako ich niewiarę w to, że czasem muszę odpocząć? :)
Ale to już nie pierwszy raz mi się to zdarza, bywało że chodziłam chora i nikt nie zauważał i wszyscy potem się dziwili, że jak to, ja chora?
I tak sobie myślę, że nie wiem, że może to zła opcja, że może powinnam nad tym popracować? I jak być zmęczoną, to na fest? A jak być chorą to na całego i mdleć a nie słuchać "świetnie wyglądasz!"? Sama nie wiem.. :)
Wiem natomiast że stresu w pewnym momencie ukryć już nie potrafię, a przynajmniej nie przed wszystkimi. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz