I nadszedł ten dzień. Gdy oficjalnie Go wzywamy.
A przecież. Bez Niego nic się nie da. Ani wierzyć, ani cieszyć się, ani żyć.
Nie zabieraj się do pracy bez wezwania Jego pomocy.
Nie próbuj wchodzić w tęsknoty za tym co może kiedyś będzie (a może nie) bez Jego światła.
Ufaj.
Idź w Jego cieniu.
Zawsze.
Nie tylko dzisiaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz