Uwaga w treści postu będzie spojler! Kto ogląda "Prawo Agaty" i nie jest na bieżąco (to znaczy do 3. odcinka 6. sezonu), niech nie czyta :)
No więc ja oglądam. Nadrabiam zaległości od dwóch miesięcy i już dochodzę do ostatnich odcinków.
I mam taką tęsknotę dziś. Za domem. Za własnym mieszkaniem. Za rodziną. Za dziećmi. A ona tam płacze. Bo się boi? Bo nie chce? Jest w ciąży i płacze.
A ja siedzę i płaczę bo nie jestem, bo mam tęsknotę za dzieckiem.
Takie życie kobiety. Zależne od hormonów.
Dlatego czasem mi ciężko wysiedzieć z moimi chłopcami w pracy. I widzą od razu że chodzę wściekła. Jak osa.
Ty też tak masz, nie?
Dlaczego i po co.
Najlepsze, najgłębsze i najistotniejsze rozmowy przeprowadza się w nocy. Gdy jest ciemno, cicho i wszyscy wokół śpią.
O czym rozmawiamy?
O relacjach z ludźmi (w szczególności z mężczyznami), o Panu Bogu, a odkrywaniu swojego ja (a zwłaszcza kobiecości),
o gotowaniu, szyciu, pomysłach na życie.
Już czwarta...idziemy spać? Idziemy, idziemy... Ale wiesz, co? Tak sobie myślę, że...
czwartek, 6 listopada 2014
Ze spojlerem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
mnie to w ogóle denerwuje już ten serial bo oni w ogóle ze sobą nie gadają! kto to widział mieć takie niby przyjaźnie i nie rozmawiać o najważniejszych rzeczach? głupie :P
OdpowiedzUsuń