Dlaczego i po co.

Najlepsze, najgłębsze i najistotniejsze rozmowy przeprowadza się w nocy. Gdy jest ciemno, cicho i wszyscy wokół śpią.
O czym rozmawiamy?
O relacjach z ludźmi (w szczególności z mężczyznami), o Panu Bogu, a odkrywaniu swojego ja (a zwłaszcza kobiecości),
o gotowaniu, szyciu, pomysłach na życie.
Już czwarta...idziemy spać? Idziemy, idziemy... Ale wiesz, co? Tak sobie myślę, że...

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

tęsknota a marzenie.

Tak sobie myślę, ile w tej tęsknocie Twej jest marzenia? Takiego myślenia co by było gdyby...
Czy to nie tak, że ta "zła tęsknota" bardziej jest strachem, że coś nam nie wyszło?
A co z życiem tu i teraz? Ile czasu Twojego dziennego to myślenie o tym co było? A ile o tym co będzie? A gdzie teraźniejszość? Gdzie tu i teraz?

Budzę się rano i słyszę ptaszki, te wiosenne. I wiem, że śpiewają na Bożą Chwałę. A mimo wszystko ogarnia mnie myślenie, że mogło by być lepiej, przyjemniej, że byłoby po co wstawać... I wiesz co? Myślę, że to straszne kłamstwo. I staczam walkę co dzień. Żeby wstać. Już nie ma opcji brania laptopa do łóżka. Zaczyna się dzień od rozmowy z Najlepszym Przyjacielem. Już nie ma myślenia co by było gdyby budzić się gdzieś indziej, przy kimś innym. Mam to, co mam. I jestem Mu za to wdzięczna. Za każdy uśmiech i każdy krok.

Popatrz, czy to co Cię spotyka nie jest dobre? On ma we wszystkim plan. Ale zobaczysz to za trochę, jak już się skończy to co On Ci zaplanował. Bo wiesz, Pana Boga trzeba czytać od tyłu. Uczniowie też nie rozumieli co Pan Jezus do nich mówił, nie? Dopiero jak umarł, to im się klapki na oczach otworzyły, a tak to nic a nic nie rozumieli...
Więc... cierpliwości! Ufności! I wiary! To co Cię spotyka to nie przypadek. Miej siły do walki!

3 komentarze:

  1. Kasia, jestes cudowny czlowiekiem!! :)
    dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany, jak to ciekawie!
    Fajne miejsce, naprawdę. Nie wiem, jak nas znalazłyście, ale myślę, że polubimy się z wzajemnością. ;)

    A z notką zgadzam się w stu procentach. Sama nieraz o tym pisałam u nas, że Pan Bóg widzi wszystko z góry, a my - tylko jak przez dziurkę od klucza. Sama znam smak tęsknoty, czekania na (tak naprawdę) niewiadomoco, szukania w sobie ukrytych pokładów cierpliwości... Ale wiem też, że warto. Wiele rzeczy, na które czekałam długo i boleśnie, przerosły moje najśmielsze oczekiwania (np. Narzeczony ;D). I wiem, ufam, że to dopiero początek wyzwań, jakie Pan Bóg ma dla tych, którzy Go szczerze szukają.
    Także uszy do góry, pierś do przodu i wytrwałości! :)
    Obiecujemy modlitewną pamięć. Pozdrowienia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Ada Karolowa nas znalazła!
      My już dawno Was śledzimy. :) Ja robiłam maraton, jak Ola mi Was podesłała, żeby być na bieżąco :) Znów mam jakieś zaległości, nie tylko u Was niestety.
      Dzięki za modlitewną pamięć, ja też o Was pamiętam! :)

      Usuń