Dlaczego i po co.

Najlepsze, najgłębsze i najistotniejsze rozmowy przeprowadza się w nocy. Gdy jest ciemno, cicho i wszyscy wokół śpią.
O czym rozmawiamy?
O relacjach z ludźmi (w szczególności z mężczyznami), o Panu Bogu, a odkrywaniu swojego ja (a zwłaszcza kobiecości),
o gotowaniu, szyciu, pomysłach na życie.
Już czwarta...idziemy spać? Idziemy, idziemy... Ale wiesz, co? Tak sobie myślę, że...

czwartek, 25 września 2014

Grom.

Miałam dziś bezsenną noc. I ciężki dzień. Jeszcze 24h temu byłam człowiekiem, który martwił się swoimi niepoukładanymi relacjami, nowymi studiami, ustawieniem swoich zajęć w ciągu tygodnia i innymi tym podobnymi. A potem nagle trach, trudne wieści dużego kalibru. I niemoc, zwątpienie i złość. I szok. 'Grom z jasnego nieba'.
Strasznie tu bolesne i trudne, kiedy bliskie osoby spotyka tragedia i kiedy nijak nie można pomóc. Tak namacalnie. Tylko wspierać modlitwą.
I nagle człowiek sobie uświadamia, że tak naprawdę to nie ma żadnych problemów. Żadnych. Że nie ma się czym przejmować i w ogóle to ma piękne życie. Ale...chyba wolałam żyć w przekonaniu, że te moje problemy to największe na świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz