Znowu jedna myśl krótka. Ostatnio dużo u mnie konfrontacji z różnego rodzaju stratami. Taki czas, cóż poradzę. Na pewno napisze o tym więcej, w końcu muszę Ci opowiedzieć o Dzielnych! W każdym razie, natknęłam się przy różnych rozmyślaniach i modlitwie na znany fragment z Izajasza:
Duch Pana Boga nade mną,
bo Pan mnie namaścił.
Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim,
by opatrywać rany serc złamanych,
by zapowiadać wyzwolenie jeńcom
i więźniom swobodę;
aby obwieszczać rok łaski Pańskiej,
i dzień pomsty naszego Boga;
aby pocieszać wszystkich zasmuconych,
<by rozweselić płaczących na Syjonie>,
aby im wieniec dać zamiast popiołu,
olejek radości zamiast szaty smutku,
pieśń chwały zamiast zgnębienia na duchu.
Nie pamiętam, żebym wcześniej zwróciła uwagę na te ostatnie wersy. A one są genialne! Wieniec zwycięstwa, piękno z popiołów, namaszczenie głowy olejkiem, pieśń życia!
I myśląc o tym nowym życiu, które On wznieca z popiołów, miałam piękny obraz Boga Ogrodnika, który zajmuje się ranami serca. Kiedy w sercu jest dziura, On ją oczyszcza, czasem może nawet pogłębia, potem sypie tam nową ziemię, która będzie sprzyjać rozwojowi, wkłada ziarenko, podlewa Wodą Żywą i tak w tej dziurze wyrasta cudowny kwiat! I absolutnie wszystko może tak przemienić. Cudne, nie? :D
"Oto czynię wszystko nowe." Ap 21,5
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz